Co nie co o orzechach do prania.


po prostu wrzucasz orzechy w woreczku do pralki i już. Nasze pierwsze zetknięcie się z orzechami do prania nie  było zbyt    optymistycznie. Oglądnęliśmy jakieś skorupki podobne trochę do przesuszonego kasztana a może do łupin z orzechów laskowych. Zapach też nie kojarzył się z dotychczasowymi środkami które używaliśmy. Nasi przyjaciele próbowali nas przekonać . Im bardziej próbowali tym bardziej nabieraliśmy dystansu . Zaczęliśmy szukać informacji w internecie. Niewiele znaležliśmy . Do tego zdania podzielone. Jedynym wyjściem było przetestowanie na sobie. Na początku ostrożnie. Przede wszystkim pranie ciemnych kolorów i do tego takiej odzieży która jeśli się coś z nią stanie to nie będzie szkoda. Efekt był zadziwiająco dobry. Nie dość że się wszystko ładnie wyprało to do tego jeszcze pranie nie miało żadnego zapachu. Poszliśmy w próbach dalej. Białe pranie, następnie dodanie olejów zapachowych. Testy wyszły pozytywnie więc sprawdziliśmy orzechy w zmywarce. Sposób w jaki stosować orzechy przeczytać można na stronie o produktach.

Bieszczadzka przyroda Powoli przekonywaliśmy się do produktu który jest naturalny. Z tą naturą to też trochę człowiek jest na bakier. Niby wie, że trzeba dbać, ale wygoda zwycięża.  Zapalonymi ekologami nie jesteśmy, ale miło pomysleć, że choćby w minimalny sposób jesteśmy w stanie zmniejszyć zanieczyszczanie naszej planety. Niby górnolotnie ale satysfakcja jest.

Ciekawym doświadczeniem była walka z mszycami. Zadomowiły się na krzakach róży i nie było mocnych żeby je stamtąd usunąć.  Po nieudanych próbach z różnymi preparatami, stwierdziliśmy , że co nam zależy . tak i tak zżerają nasze róże. bez Wielkich nadziei zastosowaliśmy orzechy. Efekt był zaskakujący. Myślę że o efektach używania orzechów do prania przeczytacie na naszym forum.

Firma Dafa

  • ul.Broniewskiego 4
  • 37-400 Nisko
  • tel. 015 642 61 94
  • dafa@o2.pl

img1

img2

img3

img4